UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
witam wszystkich...jesli chodzi o tego jana w. to byl moim wujkiem i jednoczesnie ojcem chrzestnym..moze i mi nie wierzycie..byl to brat mej mamy.on juz podobno wczesniej to robil bo ogolnie z czego ja pamietam to dobrze plywal.mial ogromnego pecha bo spad w dol nadal mu znacznej predkosci po czym uderzyl glowa w plytkie dno po spadzie ze sluzy..najwidoczniej mial zlamany kark..
m15