UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nie ma w Elblągu czegoś takiego jak system dróg rowerowych, jak w innych miastach. Są jedynie fragmenty, które się nagle zaczynają lub kończą. Najlepiej sytuacja wygląda w ciągu Ogólna - Odrodzenia i na Piłsudskiego, ale są to jedynie krótkie fragmenty. Na Modrzewinie, Grunwaldzkiej - Tysiąclecia, Hetmańskiej - 12 Lutego - Dąbka, Teatralnej - Nowowiejskiej - Górnośląskiej - Agrykoli - Chrobrego - Sybiraków są na przemian fragmenty nadające i nienadające się do jazdy. Miasto nie ma i pewnie w najbliższej przyszłości nie będzie miało jakiegokolwiek spójnego modelu dróg rowerowych. Zamiast za miliony budować linię tramwajową skracającą o 2 minuty czas jazdy z północy na południe, można by było zrobić porządek z drogami rowerowymi (poszerzyć tam gdzie trzeba, wymienić kostkę fazowaną na niefazowaną i dobudować brakujące fragmenty), czego efektem byłoby zwiększenie bezpieczeństwa dla pieszych, rowerzystów i kierowców w całym mieście. Ale oczywiście rzeczywistość jest zupełnie inna.


Anuluj