UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Właśnie dzisiaj próbowałam zatrudnić pewną osobę, bo narzekała, że straznie ciężko i prawa do zasiłku nie ma (choc wcale nie pytała mnie o prace). Na propozycję czy chce spróbować, nawet nie zapytała o warunki, tylko jak ciężko jest jej stać i wolałaby siedzieć ( mam nadzieję że nie miała na myśli odosobnienia). Pewnie jak zaproponowałbym pracę siedząca, to wolałaby stać. Niestety takich przypadków jest wcale niemało i trudno mi ciągle uwierzyć,że to wina komuny, solidarnosci itp. Brakuje instytucji ( mam na myśli między innymi psychologów z prawdziwego zdarzenia), którzy pomogliby ludziom w: a. prawidłowej ocenie swojej postawy b. umiejetności rozmawiania z pracodawcą c. uświadomienie o potrzebie samodoskonalenia i zmiany kwalifikacji,gdy zachodzi taka potrzeba rynkowa, ale oczywiście tu potrzebna jest pomoc państwa i instytucji do tego powołanych a to już inna bajka...


Anuluj