UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie rozumiem jednej rzeczy, w jaki sposób ofiara wyegzekwuje 100 tys odszkodowania od przestępcy? Jeśli w tej chwili nie dysponuje on taką kwotą to siedząc w więzieniu tym bardziej nic nie zarobi. Po co więc zasądzać takie teoretyczne zadośćuczynienia skoro są one nie do ściągnięcia. Chodzi o to żeby wyrok lepiej się prezentował?