UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Problem polega na tym, że wiedza na temat Biblii i wiary u wielu osób pozostaje na poziomie dziecka pierwszokomunijnego, któremu aby ułatwić zrozumienie trudnych pojęć używa się wizualizacji i przykładów z życia. Niestety mało kto dorastając i starzejąc się sięga po książki, aby swoją wiarę i wiedzę na jej temat pogłębiać. Do tego księża nie są potrzebni. Efektem są czasem dewoci i dewotki, całkowici ignoranci lub dorośli z infatylną wiarą szukający np. ukojenia w medytacji hinduistycznej, a niemający pojęcia o medytacji chrześcijańskiej.