UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Warto by redakcja opisała zwiastuny które mogą świadczyć o takim nowotworze. Wiem, że rak dróg rozrodczych nie daje jakiś większych objawów ale na pewno jest coś przez co można go podejrzewac. Moja mama miała raka szyjki macicy na szczęście nie złośliwego usuniętego laserowo. Ale ja mam co chwile torbiele (pco) i endometrioze. Mimo tego mój lekarz (pan gayda) nie widział u mnie nic. Dopiero gdy w inny dzień trafiłam na innego lekarza w tej przychodni zauważył u mnie torbiel wielkości pomarańczy (dr Gayda nie widział jej tydzień wcześniej na usg). Już nie laparoskopia a otwarcie jamy brzusznej. Zeszłam że stołu i powiedzieli mi że to ostatnia szansa na dziecko. Staramy się. Dziecka nie ma nadal. Tak czy siak mam wątpliwości co do niektórych lekarzy na NFZ. Mówisz że boli to oni mówią że nie ma prawa boleć. Więc kobieta czuje się jak hipochondryczka i dalej żyje. A choroby się rozwijają. Dlaczego ginekolog podejściem kalibruje się z chirurgiem i mówi "tu panią na pewno nie boli" mimo że boli. Olewa jacy stosunek lekarzy ginekolog ów jest nie od dzisiaj. Mojej koleżance w starym szpitalu kazali rodzic dziecko naturalnie, położone pośladkowo w 36tc. Całe szczęście że pojechała do Wojewódzkiego gdzie dziecko mimo cc urodziło się niedotlenione i wymagające reanimacji. Dziś na szczęście z dzieckiem wszystko ok.