UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Tłumaczenia opóźnień słabą nośnością nawierzchni są zabawne. Czyżby na etapie projektowania, przed rozpoczęciem inwestycji nie zrobiono badań geotechnicznych, które wykazały by konieczność wymiany gruntu na długości toru. ? Niespodzianka wyszła jak zaczęły się prace i trochę odkopano? No i posypały się wszystkie terminy i planowane koszty. Przetargi gdzie wygrywa najtańszy to zmora budżetowych inwestycji. Wygrywać powinni najlepsi a nie najtańsi. To jednak nigdy nie idzie w parze. Ile strat miasta ponoszą przez to, że wygrywają najtańsi. Ciekawy jest też taki stosowany myk w budżetowych inwestycjach. Mamy 6 milionów to szukamy wykonawcę co nam zrobi inwestycję wartą parę milionów więcej. I znajdują się tacy co się podejmują. Aby zaliczka była – najlepiej z 80% wartości a później zabawa w sądy. Albo inwestycja się sypie zaraz po odbiorach. Czerwony


Anuluj