UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Niestety na oddziale niemowlęcym jest ogólnie panujący burdel... Leżałam z synkiem w zeszłym tygodniu i dzięki bogu w porę nas wypuścili. Matki z izolatek gdzie leżą dzieci z rotawirusami ( nie wszystkie oczywiście) w ogóle nie stosują się do zaleceń personelu, paradują po oddziale jakby na wczasach były, pielęgniarki wchodzą prosto z izolatek do sal gdzie leżą dzieci z zapaleniem płuc, uszu, nawet nie dezynfekując rąk. To samo tyczy się sprzątania sal. Te same mopy, ścierki, ta sama woda używana zarówno w izolatkach, toaletach i na zwykłych salach. Więc skoro nie są zachowane podstawowe zasady higieny to czego się spodziewać.
mama małego pacjenta