UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tak kilka slow dla pocieszenia tym, co jeszcze wierza w istnienie kina, takiego jak "Syrena". Jak co niektorzy wiedza, zyje "na zachodzie" i powiem wam, ze posiadanie przez coraz to liczniejsza grupe spoleczenstwa magnetowidow, DVD czy komputerow nie wplynela tu w wielkim stopniu na uczeszczanie do kin. Ludzie odwiedzaja ten przybytek X muzy z taka sama przyjemnoscia, co i dawniej, bo "magia" kina istnieje. Rodzinne wypady do kina, randki zakochanych, ochota "pojscia wsrod ludzi" czy nawet chec zobaczenia jakiegos filmu sa wystarczajacymi motywami dla istnienia nie tylko malych kin, ale i duzych kompleksow kinowych. Oczywiscie repertuar powinien przyciagac publicznosc, a nie ja oddalac. Sama po sobie wiem, ze pojscie do kina moze byc wielka przyjemnoscia, nawet jezeli posiada sie "domowe kino". Gdybym wiec mogla cos poradzic aktualnemu wlascicielowi kina "Syrena", to przy odpowiedniej polityce prowadzenia takiego obiektu, ewentualne inwestycje powinny szybko sie zwrocic. Chyba, ze ktos "na gorze" przewidzial inna przyszlosc tego obiektu. Bedzie szkoda...
Alicja