UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Mówicie o biedzie w Elblagu, braku pracy itp ? - To powiem Wam historyjkę. Akt 1. Do bramki dzwoni "biedna" dziewczynka. Łamiacym sie głosem prosi o troche pieniędzy, bo mama złamała noge i nie moze isc do pracy, a ojciec nie pracuje. No to daje dziweczynce 20 PLN. Akt 2. Dziewczynka pojawia sie 2 dni później, z prośbą o "pozyczenie" 50 PLN, bo nie ma na lekarstwa dla mamy. Obiecuje, ze przyjdzie odpracować. Umawia się z moją żoną, że pomyje okna i pomoze jakies tam porządki w ogrodzie porobić jak się zrobi cieplej ( sytuacja miała miejsce w zimie) Daje więc te pieć dych. Akt 3. dziewczynka zjawia sie ponownie z prośba o jakięs ubrania - więc robimy remanet w szafach i dziecko ( na oko 13-15 lat) dostaje 4 wory całkiem jeszcze niezłych ciuchów. Akt 4. Mama dziewczynki pojawia się z podziękowaniami, prosba o kolejne wsparcie i solenną obietnicą odpracowania. Umawia się na mycie okien. Akt 5. Mijają 2 miesiące i nic. Akt 6 . Przyszła wiosna, spotykam dziewczynkę na ulicy - "odpieprzona" jak nie wiem co, odwraca glowę i udaje, że mnie nie poznaje. Pewnie znalazła innego frajera. Akt 7 : siódmego aktu nie bedzie. W życiu nie dam się drugi raz tak nabrać. Z historii wynika kilka faktów. 1. Pracę mozna dostać, tylko sporo osób woli dostawać kase za darmo. 2. Nie potrafimy szanować pracy - nawyk z dawnych czasów, kiedy praca była obowiązkiem a nie przywilejem. 3. Jak ktos chce pracować, to pracę zawsze znajdzie. opowieść dedykuje w szczególności Magdzie...
rapaport