UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie trzeba ani ubeków, ani prokuratorów stanu wojennego. Czytując wasze teksty widzę, że dawni towarzysze z solidarności sami się wyrżną na wzajem. Oczywiście 95 % tu piszących stan wojenny zna z filmów i opowiadań rodziców. Oczywiście o co tu chodzi ktoś napisze o nic. A wiadomo, że jeśli o nic nie chodzi, to. .. .. itd. A ja pamiętam jak w tamtych czasach Wałęsa przyjechał do Elbląga i święciliście Sztandar Solidarności. Na ulicach tłumy robotników, uczniów, była też milicja. Kaczyńskiego nie było bo taka jest prawda, że nikt z nich z wyjątkiem ścisłego grona związkowców ich nie znał. A dzisiaj szkoda gadać. Ale nie szkoda mi was, żryjcie się dalej i miłego dnia opuwania się na wzajem wam życzę.
WitekNowak