UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Hotele na starówce to nie są Motele i wypadało by nie mylić pojęć. Do hoteli na starówce można zwyczajnie podejść na piechotę parkując w garażowcu np. z okolic wyspy spichrzów. A i przybysze będą mieli pewność, że nie obudzi ich poranny entuzjasta mocnych silników. Jak autor zauważył elbląska starówka JEST MAŁA, kilkaset metrów z buta to żaden problem. Jeżeli ktoś nie chce aut to do Bażantarni? Jakiś czas temu jakiś idiota postanowił wyciąć zadrzewioną alejkę przy najbardziej zatłoczonych w sezonie polanach i wylać tam asfalt. Rezultat? Tam gdzie w przyjemnym cieniu szło się środkiem drogi teraz idzie się w rządku przy ścieżce rowerowej wąchając rozgrzany asfalt, a na polanie słuchając podjaranych małolatów rozpędzających swoje huczne motory na gładkim asfalcie. Kompletnie poroniony pomysł z tym OGRODOWCEM w centrum starówki. Wygląda to jak market ogrodniczy. Zresztą znając realia to znają się pieniądze na wybudowanie, a obetną fundusze na krzaczki i fontanny (wystarczy się przyjrzeć nie tylko elbląskim projektom i późniejszym realizacjom). A jeśli jakiś krzak posadzą to nikt tym się nie będzie zajmował. Bo kto niby i po co? Pieniądze będą z parkowania, a nie podlewania krzaka na garażowcu. To miejsce powinno być dla ludzi, elblążan, turystów i z roku na rok ich tam przybywa. Nie jest to tsunami zmian, ale jednak jest. I wypadałoby utrzymać kierunek małych, pozytywnych zmian. Elbląska starówka to takie pudełko czekoladek, wszystko tam jest, ale darujcie sobie ten garażowiec!
czapeć