UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do tych faryzeuszy co gadają: "Gdzie oni na kursie byli?!, kto im dał prawko?!". Instruktor ani egzaminator nie są niczemu winni, że później ich kursant szaleje na drodze. Na kursie i na egzaminie to wiadomo, że każdy jest świętoszek drogowy.
KKKKK1