UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie chcę być źle zrozumiany ale... Dużo jeżdżę ale też dużo chodzę, moje obserwacje są takie, że piesi BARDZO często zachowują się jak święte krowy. Potrącenia na przejściach i nie tylko, które w świetle przepisów ruchu drogowego są z winy kierowcy tak naprawdę Często są spowodowane brakiem wyobraźni i choćby odrobiną chęci zainteresowania tym co się dzieje na drodze przez pieszego. Jak widoczny jest pieszy w taką pogodę a jak samochód? Ile czasu na reakcję ma kierowca a ile pieszy? Nie bronię tu za wszelka cene kierowców bo też nie wszyscy są święci. Oczywiście w tym przypadku wszystko wskazuje na To, że Pani niczym nie zawinila, ale często to niestety piesi "pchają się" pod koła. Szybkiego powrotu do zdrówka życzę ;)
Kierowc@