UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Każdy pochówek, a jest ich codziennie kilka i będzie jeszcze więcej, oprócz przejazdu orszaku pogrzebowego pomiędzy miejscem zamieszkania zmarłego a miejscem pochówku kreuje kilkadziesiąt a potem kilkanaście przejazdów rocznie związanych z pielęgnacją i adoracją grobu więc na początek wystarczy wąziutka szosa dwupasmowa na której z trudem mijają się dwa autobusy miejskie. Ostatni pochówek w którym uczestniczyłem opóźnił się nieco bo wielu krewnych zmarłego utknęło w korku drogowym. Tak jest codziennie.
autorkomentarzanr2