UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Saloma, po dwóch latach można mieć słabszy dzień i to chyba był ten słabszy mecz. Kwiatek też jakby wygaszona, masz w ręku potężny oręż - siłę ale nie korzystałaś z niej wcale bardzo by pomogły twoje rzuty z 9 metra. Kolejne pytanie jak to się stało że zespół bez kontuzjowanej Sylwii odrabia straty, mobilizuje się, Lisu wraca i co? Ciśnienie spada? Wystarczyło odciąć ją od gry i nie było komu grać? Teraz myśl trenerska, fajnie że weszła 7 zawodniczka kilka razy, tylko więcej z tego strat było niż pożytku, brak zgrania w tym elemencie, gubiły się laski przy powrotach, schodziły 2.Panie trenerze przydało by się odrobinę więcej kombinacji. Teraz najlepsze na sam koniec sędziowie, nie oni wygrywają ani przegrywają mecze ale tu mocno byli zaangażowani w zwycięstwo Koszalina, kilka niewyjaśnionych kar które „umykały” ich czujności w drugą stronę bardzo to dziwne. Ja bardzo lubię oglądać walkę na boisku, widziałem to, ale ta walka była nierówna, chaotyczna i przez to nieskuteczna. Mam nadzieję że porozmawiacie sobie o tym i wyciągniecie wnioski, w tym sezonie liga to ciężka orka od pierwszego do ostatniego meczu po 60 minut w każdym, wiem że to ciężki kawałek chleba ale ktoś to musi robić a jeśli nie wy to kto?

JiLniezalogowany

Anuluj