UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Mieszkam w okolicy, w związku z czym często jeżdżę tamtędy, ale też przechodzę. Przejście jest straszne - zarówno dla pieszych jak i kierujących. Niejednokrotnie ktoś "przejeżdżał mi po palcach" bo "wysepka" jest bardzo wąska, skośna i nie oznaczona. Jako pieszy nigdy nie przechodzę przez dwa pasy jeżeli stoi tylko jeden samochód a drugi jedzie (nawet jeżeli zwalnia) Przyznam też, że "kulturalne" zatrzymywanie się na którymkolwiek z pasów jest bardzo niebezpieczne - jak dziś pamiętam lekcję z nauki jazdy (15 lat temu) - "wystarczy, że kichniesz i już możesz kogoś zabić" - wystarczyło więc, że dziewczyna kichnęła albo na sekundę oślepiło ją słońce (bardzo często mocno świecące w tym miejscu) i mamy wypadek. Tak czy inaczej pieszym powrotu do zdrowia a dziewczynie dobrego psychologa życzę.