UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dwa lata temu na sor w godzinach pozno-wieczornych przywiozlam tatę, który zranił się dość poważnie nożem. Rana do szycia. Sor pusty, dzwonię dzwonkiem. Lekarz w pokoju zamknięty. Prech chciał, ze w tym czasie trwał akurat mecz piłki nożnej, A doktor był zapalonym kibicem. Szycie bez znieczulenia, przypominające cerowanie starego ubrania, a nie ciała pacjenta. Całe szczęście, że mój tata jest bardzo odporny na ból. I słowa doktora do ratownika "dawaj szybciej, bo już 2:1 jest!"
Sor