UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Oby nie były to remonty jak na ul. Daszyńskiego. To planował chyba złośliwiec. Wyjechać z ul. Próchnika graniczy z cudem. Brak jakichkolwiek oznaczeń o zmianie organizacji ruchu. Więc często spotykają się dwa samochody, z których jeden jedzie pod prąd bo nie ma innej możliwości. Bawi to panów pracujących przy remoncie. Ciekawi mnie czy zdążą do 1 września. Dopiero będzie cyrk.
wkurzony