UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
nie umorzą, jesli poszkodowany wlasciciel auta sie nie ugnie i nie zgodzi sie na obnizenie. sam to przerabialem. tylko trzeba byc twardym a nie miekkim KOdowiczaninem. straty zostana sciagniete z jakiegokolwiek ubezpieczenia sprawcy o ile takie posiada. jak nie to droga sadowa.
opus