UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Piotrze kochany, nie jest tak źle, człek na poziomie - powiedzmy "wyższym" od "niższego"- nie będzie śliny swej mieszał z chemią gumy, kleju znaczkowego, tylko z pełną kulturą sięgnie po nawilżaczkę czyli gąbkę nasączoną wodą i umieszczoną w specjalnym - najczęściej plastikowym - pudełeczku. I oczywiście znaczek tak nawilżony powinien być naklejony, bez plucia:))))) Piotrze dobrze wiesz, że pluć nam nie wolno nie tylko na znaczek, ale i na chodnik....Kultura bycia, to jest jedna z niewielu inwestycji , które nic nie kosztują,a życie czynią przyjemniejszym, estetyczniejszym- powiem -piękniejszym:)Wiem Piotrze, że Ty to wiesz i dobrze, że o tym napisałeś, a ja z kolei wiem, co Ty na pewno filatelistą nie jesteś:))). Pozdrawiam Cie serdecznie:)
egzegeta