UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Widziałem zajście. Wszystko wyglądało jak pojedynek maszyn w jakimś programie motoryzacyjnym w TV. Najpierw motorniczy (tramwajarz) sprowokował kobietę z fiata do wyścigu- ruszył spod ronda tak, że aż iskry poszły, potem rozpędzał swojego żelaznego kolosa. 50-latka wcisnęła gaz do dechy, zjechała z ronda "na ręcznym" i ruszyła w pościg za tramwajem. Chmura spalin z jej wydechu była widoczna aż z Zawady. Rozwścieczona postanowiła zniszczyć tramwaj. Znalazła słaby punkt i w odpowiednim momencie wykonała manewr kontrolowanego uderzenia w bok tramwaju. Coś jednak poszło nie tak i oba pojazdy zostały unieruchomione. Kobieta odniosła połowiczny sukces, bo nie przegrała z tramwajem. Pokazała za to hart ducha i wolę walki. Udowodniła też, że człowiek dorasta do czasu, kiedy należy odłożyć prawo jazdy do szuflady i przesiąść się do komunikacji publicznej. Droga Pani, proszę już nie kusić losu i nie wsiadać do auta. Jeden artykuł w Internecie, z Panią w roli głównej, to wystarczająca ilość.
Sibb