UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

W nagłówku kłamstwo, w podpisie kolejne - nie tylko pan Eugeniusz nie wrócił na miejsce pożaru (nie mógł wrócić bo urodził się po tym wydarzeniu - co najwyżej przyszedł w to miejsce na trzy tygodnie przed kolejną rocznicą), ale i hala nie była gaszona jak wynika z tekstu, bo akcja gaśnicza miała inny przebieg. Nie wiem też kto nie został rozliczony - podpalacze czy prokuratorzy i sędziowie, a data pożaru sugeruje że sprawa jest jednak zakończona, chyba że IPN przesłucha szkielety. Proszę o nie uleganie wpływom prasy brukowej.


Anuluj