UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ratownik który siedział tyłem nie musi kłamać żeby ratować kolegę. Karetka nie ma prawa z pełnym impetem wjechać na skrzyżowanie nawet jakby miała tysiąc trąbek, kierowca Paweł jest zawodowcem i o tym wie, bo był szkolony tak jak kierowcy wozów strażackich. Zgubiła go RUTYNA!!! Inną zprawą jest to, źe musi się spieszyć bo jedzie do interwencji ale jako zawodowiec to ON musi panować nad sytuacją. Więc domowi prawnicy nie piszcie że inaczej byśmy gadali gdyby ta karetka jechała właśnie do nas, bo w taki sposób połowa karetek po prostu nie dojedzie. Nie mylcie pojęć !!!