UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Poza tym - proponowałbym wprowadzenie do kodeksu ruchu drogowego paragrafu, że kierowca "miał prawo nie widzieć" osoby. No bo jak zobaczyć kogoś, kogo jeszcze nie ma w tym miejscu, gdzie się kierowca patrzy? Patrzę w lusterko, ok, czysto. Ruszam pojazd z miejsca, patrzę w drugie, czysto. Potem wracam wzrokiem do pierwszego lusterka, a tam już pieszy. Ten pieszy w czasie mojego sprawdzania lusterek PRZEBYŁ JAKIŚ DYSTANS, do cholery. To co, mam patrzeć 100 metrów w lewo, w prawo i pod skosem, czy mi ktoś nie idzie? To samo z osobami bez odblasków na jezdni. Widzisz je dopiero w odległości ok. 20 metrów od pojazdu. I nawet jadąc przepisowe 90 km/h poza zabudowanym, nie masz szans wyhamować. I nie zawsze też ominąć w porę. To nie jest gloryfikowanie aut, jak to ktoś tu napisał. To jest trzeźwe myślenie.

doktorwieslaw

Anuluj