UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Siedlim pod wiatą i włączylim transmisje Kazka Falkiewicza. Co jak co, ale zasięg pod sklepem prima sort. Mecz kabaretowy, obrona Ełku robiła prezenty, o jakie cieżko pod chojną w grudniu. Balim sie o naszego łapacza, tego Daniela, bo niepewny, jak młody ministrant u Halberdy. No, ale wygralim i to najważniejsze. Jurek "Dyla" tak się śmiał po akcji naszego Pandy Graczyka, jak szli dwóch na jednego, że spadł z ławki i juz tam zostanie na noc. Okrylim go gałęziami i przysypalim igliwiem. Do rana dotrwa.

Bolesław_Urowo

Anuluj