UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Było blisko, tak na milimetr. Były emocje do końca, a w sporcie chyba o to chodzi. Montex to Montex i z nim trzeba grać na maxa bez względu na wszystko. Zaczęło się nieźle, ale później wdarł się niepotrzebny strach, brak wiary, że MY naprawdę możemy to wygrać i słaba pierwsza połowa, połowa w której ilość błędów własnych można rozdzielić na całą byłą rundę sezonu zasadniczego. Frycowe za granie na tym etapie rozgrywek zapłacone i. .. następuje przełamanie i zaczynamy grać i za to Dziewczyny WIELKIE DZIĘKI i niestety ktoś sprawiedliwy musi popsuć ten sport. Ale to nic, dziś jest nowy dzień, gra się do trzech zwycięstw, jeszcze WSZYSTKO może się zdarzyć. Do końca wierzę, że może nam się to udać, trzeba tylko podnieść wysoko głowę i walczyć na maksa. W tym sezonie i ta drużyna może to zrobić. A ja wierny i oddany kibic Startu Elbląg tak już mam - nigdy nie tracę nadzieji.

krzychu7777

Anuluj