UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ja bym nie panikował z tym meczem (2 połowa). Dziewczyny zagrały fatalnie (mnóstwo niecelnych podań, brak pomysłu na grę), ale zapas bramkowy z pierwszego meczu i pierwszej połowy rewanżu skutecznie je uśpił ( 11 bramek przewagi już było). Trzeba pamiętać, że miały cholernie daleki wyjazd ( 5 tys, km) i wróciły w środku tygodnia. NIe wiem co trzeba by było zrobić, żeby się odpowiednio zmotywować. Gdzieś w psychice to siedzi i wkrada się rozluźnienie. Na szczęście na AZS to wystarczyło. Może jakby AZS zagrał na 100%, a nie na 70% to dałyby radę :)? Na pewno ta nauka zaprocentuje w przyszłości. Każdą zaliczkę można stracić i każdą odrobić.

bma

Anuluj