UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Panie mecenasie Krzysztofie Kanty Sąd nie musi odpowiadać na pytanie czy zielone światło zwalnia z myślenia kogokolwiek. Uczestnikami ruchu drogowego są różni ludzie, nie tylko kierowcy. Są również piesi niedowidzący, niesłyszący, niepełnosprawni ruchowo, dzieci, osoby o ograniczonym postrzeganiu i analizowaniu. Oni również mają zielone światło, które oznacza dla nich bezpieczną drogę. Spróbuj pan panie mecenasie wytłumaczyć takim osobom, że zielone światło wcale nie oznacza bezpiecznego przejścia, bo trafi się szaleniec w karetce, dla którego życie samobójcy będzie ważniejsze niż bezpieczeństwo innych. Albo wnioskuj pan o zmianę edukacji dzieci, bo do tej pory w szkołach uczą je czerwone - stój, zielone - idź śmiało. W tym przypadku kierowca karetki trafił w samochód, innym razem może trafić dziecko lub osobę starszą, niepełnosprawną? Wtedy też panie mecenasie Krzysztofie Kanty zadasz tak błyskotliwe pytanie?
mec.Sokor