UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
apeluję o umiar we wszystkim. W obchodach czegokolwiek też. Nie umniejszając powagi i tragedii katastrofy, rozdęcie obchodów do całodziennej manifestacji, jest męczące i przejaskrawione: przecież niemożliwe jest po sześciu latach wciąż proponować łzy. Najbliżsi cierpią naprawdę, ale tysiące postronnych po prostu mogą być zmęczeni. Uważam, że trzeba znaleźć inną formę celebrowania kolejnych rocznic. Dbajmy by powaga nie przerodziła się w szyderstwo.