UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Sporadyczne ataki każdy jest w stanie tolerować, ale jeżeli notorycznie giną zwierzęta domowe (hodowlane), to tylko WIEŚNIAK będzie zdziwiony, że gospodarze próbują się bronić, skoro państwowe i pozarządowe instytucje (leśnictwo, koła myśliwskie itp. ) mają WYKIEŁBASIONE na całe pospólstwo, bo ciężko jest jakoś wspomóc w ochronie lub nawet w ostateczności rozważyć rekompensate. najlepiej dać wytyczne i umyć ręce etc.
Ksionc