UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jedzie karetka/straż pożarna na sygnale, wszyscy kierowcy się zatrzymują i zjeżdżają z drogi ile się da? Spokojnie, jedź sobie autobusem dalej, niech ludzie umierają albo palą się żywcem - przecież trzeba nadrobić 5 minut spóźnienia, które narobiło się wyskakując sobie do kiosku, albo zatrzymując w połowie drogi i urządzając pogaduchy z innym kierowcą autobusu. Długie rozmowy telefoniczne w czasie jazdy - rozmawiają chyba z całą rodziną, sąsiadami i kuzynostwem z dziada pradziada zza oceanu, ze wszystkimi po kolei. O kulturze osobistej nie wspomnę, bo jej nie ma - czasem aż uszy więdną od tych przekleństw i wyzwisk innych uczestników ruchy.