UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jest trochę dyskusyjne granie utworów Vivaldiego i Bacha metodą Maksymiuka i Duczmal, czyli w szaleńczym tempie, utrudniającym odbiór niuansów melodycznych, lecz z drugiej strony stanowi o wysokim poziomie warsztatu muzycznego EOK i tu należą się muzykom ogromne brawa. Cóż, dyrygent zdecydował, że koncepcja muzycznej maszyny do szycia jest najlepszą interpretacją Vivaldiego. Jego prawo. Pan Bartłomiej wyróżnił się wrażliwym i delikatnym smyczkiem. Najbardziej jednak zwróciła moją uwagę pogodna gra Pani Kontrabasistki. Jak zawsze.