UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Dokarmianie gołębi to problem, ale większy stanowi dokarmianie tych większych, czyli mew lub rybitw. Widzę często jak ludzie z okna prosto z talerza wyrzucają np. resztki z obiadu. I leci z góry kilo ziemniaków, buraczki itp. Całe stada mew rzucają się na to z wielkim piskiem. Przy okazji może porwą kota lub psa, takie wygłodniałe bestie. Co zrobić ? Do spółdzielni zgłosić, czy do SM ? Co to da ?
jhgfdfdd