UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Ciekaw jestem, czy to nie ci sami, którzy pomalowali budynek naszej wspólnoty mieszkaniowej. Jeden z nich złapany, a właściwie za niego jego ojciec, odnowił zamalowaną ścianę. W krótkim czasie pojawiły sie nowe bohomazy! Byłem przeciwny jedynie odmalowaniu, zostałem przegłosowany. Innym z naszej wspólnoty żal było gówniarza. A uważałem, iż potrzebne jest odszkodowanie. Teraz widzę, że to ja miałem rację. W przyszłości nie skończymy na żądaniu odmalowania. Konieczne będzie odszkodowanie dla wspólnoty i to możliwie największe! Oczywiście kara więzienia dla takich niszczycieli nie jest odpowiednia. Muszą być kary finansowe (odszkodowanie dla właściciela budynku i grzwyna). Dopiero w przypadku niezapłacenia, należałoby zamieniac je na areszt!

Grzebar

Anuluj