UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nieco refleksyjnie po wczorajszym. Dzień żałoby narodowej powoli dobiega końca, chociaż dla mnie kibica szczypiorniaka ten wczorajszy dzień był bardzo dziwny. Od handballowego nieba, prosto do handballowego piekła. Od zwycięskiego meczu mojego ukochanego Startu Elbląg w Gdyni po raz pierwszy w historii, a najeździło się tam lat kilka-dużo z grą na jaką się czeka, marzy i gdy ona już jest to trudno w to uwierzyć, że to się dzieje. Wiedząc, że dziewczyny grają miesiąc maksymalnie ekstremalny pod względem ilości grania. Dziękujemy za to - jesteście WIELKIE. Do meczu naszej reprezentacji na ME gdzie nie wychodzi nic nikomu, a przeciwnikowi wszystko. Katastrofa, dlaczego, nie tak to miało wyglądać, ja pier... to koniec, żal, złość, wkurwienie. Osobiście jestem kibicem i znam miejsce w szeregu, widziałem bardzo dużo i nie będę tego oceniał. 7 czy 8 miejsce jest sprawą drugorzędną. Wierzę, ba wiem, że trzeba się podnieść, powalczyć o Rio i tam. Dla mnie te chłopaki to dalej orły najbardziej waleczne z walecznych, drużyna której po całości nie wyszedł ten jeden mecz, a życiorys niejednego z tych chłopaków to dobry scenariusz na niejeden film fabularny w nowych mediach. Może dla niektórych z Was igrzyska olimpijskie to ostatni dzwonek i później można będzie zakończyć cudowną karierę. Zróbcie to dla siebie, zagrajcie dla siebie, dla drużyny niech młodzież zagra dla tych którzy będą kończyć, niech starzy pokażą jeszcze młodzieży to co najlepsze, dla mnie zawsze jesteście WIELCY.

krzychu7777

Anuluj