UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Zgadzam się z Przedmówcami. Sam miałem nieprzyjemny przypadek jak przywiozłem chorą żonę na pogotowie. Lekarze przyjmowali w gabinetach od wejścia głównego zatem spod pogotowia chciałem dojechać do wejścia frontowego. Oczywiście spotkał koszmar bramek i pobranie dodatkowych kota na przejazdach. Było ciemno a stamtąd nie można było się wydostać. W końcu znalazł się ( po 1 godzinie ) ktoś z ochrony i doprowadził mnie do bramki. Już nigdy nie skorzystam z parkingu przy szpitalu. Nie rozumiem kto dokłada tam do interesu ? Jak tam rentowność przy zatrudnianiu tych ludzi i zakupach parkometrów, bramek etc. ????

lukaszka1989

Anuluj