UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

@opus -to przyjmowanie, to wlew (dożylny -nie próbuj tego sam w domu;) -poza tym, że nawet nie wiesz, ilu ludzi z tutejszego otoczenia to (z)robi(ło), to badania w tym temacie odbywały się na dziesiątkach tysięcy pacjentów w różnych klinikach na świecie (tylko jest jeden mały problem - np. witaminy C już żaden koncern nie opatentuje - no to jak mają takie biedne korporacje później wyciągnąć te +-100 miliardów z takiej śmiesznej Polski na budżet NFZ?). PS. A jesteś w stanie uwierzyć w to, że jak będziesz jadł dużo cebuli, to nie będziesz miał szkorbutu? Czy też się skądś urwałam? albo to magiczna teoria spiskowa? Sam sobie sprawdź ilu ludzi na to umarło przez 2 wieki - zupełnie niepotrzebnie. Objawy szkorbutu dla (nieświadomego) marynarza to był wyrok śmierci. Polecam książkę Jerzego Zięby "Ukryte Terapie" - sam się spytaj, jak się sprzedaje w księgarniach, a potem spytaj chorego na raka z wyrokiem, co sądzi o takich "pomysłach" -czy też uważa, że się urwały z kosmosu, i w żadnym wypadku nie będzie ich stosował (bo woli umrzeć z godnością, jako wrak, na chemii). Nikt nie twierdzi, że wystarczy zrobić sobie trochę wlewów - i wszystko będzie cacy, i zadziała na każdy nowotwór na każdego - w każdym razie skuteczność jest wysoka, a pozbycie się choroby wymaga wyleczenia całego organizmu. Kto wierzy, że jak weźmie jakieś piguły, da się naświetlić, i jak będzie miał to rzadkie "szczęście", to problem się rozwiąże - ten jest w głębokim błędzie.

AspartamE951=śmierć

Anuluj