UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Artur Gadowski, z zespołu IRA, w piosence "Z dnia na dzień", śpiewał bardzo trafne słowa. Tyczą się one (moim zdaniem) wszelkiej maści młodzieży, studentów i absolwentów, którzy gonią za dyplomami, a nie rozwijają się zawodowo. Którzy walą w teorię, a nie rozwijają praktyki. Którzy lubią dyskutować pseudo-mądrze na ultra mądre tematy, a nic nie wnoszą do sprawy, bo nie rozwiązują problemów tego świata. Którzy teraz poubierali się tak wyniośle-dorośle i myślą, że dzięki temu są ważni i potrzebni. Piją szampana z poważną minką i powtarzają przy stole stare frazesy odnośnie praw zwierząt. Którzy myślą, że jak znają na pamięć wszystkie definicje, to są mądrzy i mogą wszystko, a tak naprawdę nie potrafią podstawowych rzeczy i są niepotrzebni z punktu widzenia typowego przedsiębiorstwa, które na rynku funkcjonuje i funkcjonować jakoś musi. "Jeden papier i. .. właśnie nic nie znaczysz". PS. mój wpis nie tyczy się wszystkich osób. Może ta młodzież coś sobą reprezentuje i coś osiągnie. Ale ilekroć o tej porze roku oglądam takie zdjęcia, to smutek mnie dopada, bo wiem, jak tacy ludzie kończą. W większości przypadków.
niewieciekimbyłem