UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Tak to widzę: Strzelacie jej w plecy, żeby nie uciekła i wyrzucacie żywą przez balkon, bo oko za oko, a na dole jeszcze dźgacie nożem w celu zaostrzenia kary. Potem podajecie sobie ręce, przekazujecie znak pokoju i rozchodzicie się do domów. W niedzielę udajecie się do kościoła i po krótkiej spowiedzi Bogu wam wybacza i wychodzicie czyści jak łza. Brawo wy!