UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jestem zmotoryzowany, ale po naszym pięknym mieście chodzę równie często, jak jeżdżę. Jeżdżąc, myślę za innych kierowców i za pieszych, chodząc, myślę za kierujących i obserwuję spacerowiczów. Włos nieraz się jeży, kiedy młodzieniec ze słuchawkami na uszach, tanecznym krokiem, wpada na jezdnię, nie zawsze w odpowiednim miejscu i przy odpowiednim świetle. Najgorsze są jednak starsze osoby, którym, najwyraźniej wydaje się, że nadal są u siebie na wsi i zupełnie nic im nie grozi, jeśli znienacka wtoczą się na swoją drogę, po której przeciż nikt nie ma prawa poruszać się bez ich zgody. Uważajmy na nich, bo nie ma sposobu aby odmienić ich zachowania. Szczęśliwego Nowego Roku 2016,obyśmy go dożyli.