UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Przeminęły. Czar prezentów szybko opadł a za oknem deszczu smugi euforia przeminęła każdy liczy świąteczne długi. Nie jednego pali zgaga od świątecznych smakołyków coś zabrakło chyba tylko słodkich lodów na patyku. Nie jednego męczy kac bo przekroczył swoją dawkę dziś w nagrodę ma niestrawność i od rana pijacką czkawkę. A lodówki w szwach pękają niczym sezam Ali-Baby bo z wszystkiego lepsza wódzia a zagryzać aby aby. Znowu waga się zepsuła znowu kłamie jak zaklęta pokazuje znów 2 w górę Jakby sama była święta. Nagle spodnie się skurczyły znowu pasek jest za krótki morał jeden dres na plecy i pobiegać sobie ludki. Od całych tych smakołyków w koło słychać głośne wiatry jakby grzmiało w okolicy jakby halny wrócił w Tatry. Wszystko dobre lecz z umiarem wszystkim dobrze się powodzi morał jeden jedz z umiarem jak za dużo to zaszkodzi. Henryk Siwakowski. Elbląg 27.12.2015.


Anuluj