UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To jest ciekawy przykład polskiej hipokryzji - po latach wychwala się pod niebiosa swoich dawnych nauczycieli, których się wcześniej nie lubiło, bo i się lubić nie dali. Dlaczego?! Bo tak wypada? Nigdy tego nie rozumiałem. Byłem uczniem I LO, ok. 30 lat wcześniej uczęszczała tam moja mama. Oboje na przestrzeni tylu lat nie kojarzymy chyba nikogo, kto jako uczeń czułby sympatię do tego pana (jak można by sądzić po pisanych tu komentarzach). Lekcje chemii w I LO to była udręka, zarówno jeżeli chodzi o traktowanie uczniów przez pana Ula, jak i sposób (a raczej kompletny brak umiejętności) przekazywania przez niego wiedzy, I TAKA JEST PRAWDA. Nie mam pojęcia, jakim pan Stefan człowiekiem był prywatnie, być może wspaniałym (mówię to bez cienia ironii, tego po prostu nie wiem - oceniłem go tylko jako nauczyciela). Może i niektórzy uważają, że o zmarłych dobrze albo wcale. .. Ja jednak wolę "sprawiedliwość i prawda to jest dla mnie wszystko".
IzyRajder