UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
a teraz dla tradycyjnych elbląskich frustratów - jak to zwykle bywa, przeszkadzają wam, kiedy ktoś friko, lub nie-daj-Boże za kasę (niekoniecznie waszą nota bene -gros projektów ciągnie się z Unii, Norwegii, Szwajcarii czy kogo tam jeszcze - ich na to stać, i jest to całkiem fair) robi jakieś pozytywne rzeczy w tym mieście. Dopie. .lacie się do zwykłych ludzi, którzy lata temu założyli jakieś stowarzyszenie, bo chcieli DZIAŁAĆ (w przeciwieństwie do was) - tymczasem wcale nie przeszkadza wam, że jacyś kolesie "umocowani w urzędzie" jak np. taki jedne pan na C. ;) ciągną miliony (tak - po kilkaset tys Euro za projekt) na swoje "koniki" typu taniec z gwiazdami;) (nie mam nic przeciwko - o dysproporcję tu chodzi). Nie mam nic wspólnego z tym stowarzyszeniem, ale widzę ich działalność od lat - Wikingowie, festiwale, i masa akcji /projektów aktywizacyjnych etc. Za jeden projekt "umocowanego w mieście delikwenta" możnaby tu zbudować np. namiastkę legendarnego Truso, które zostałoby w tutaj na dekady (w przeciwieństwie do krótkotrwałych drogich projektów, które budują pewnie "pozytywny wizerunek miasta";) przez pół roku) - to wam zupełnie nie przeszkadza. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Żal za to wam 4 litery ściska, kiedy widzicie, że ktoś coś ROBI, a wy dalej siedzicie na kanapie z tabletem w łapie.
AspartamE951