UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Klub powinien małymi kroczkami poprawiać sytuację. W Koszalinie w zeszłym sezonie chodziło 2 tys. dlatego, że mecze były mocno promowane, był sukces sportowy i sama impreza była perfekcyjnie przygotowana i prowadzona. W Gdyni jest też dużo ciekawiej na meczu. My mamy tylko (i aż) nasze dziewczyny. Reszta leży albo dopiero raczkuje. Chodzi o drobiazgi które składają się w całość, dyskusja jest potrzebna, bo od tego się zaczyna. Tyle nawijania było o maskotce i proszę, coś drgneło, tylko dlaczego w sobote Piekarczyk miał wolne? Ja na mecze chodzę z dzieciakami o one przeważnie się nudzą. Poruszenie jest tylko jak tańczą dziewczyny w przerwach. A dodam ze jak była maskotka i rozdawała cukierki to miały zajęcie cały mecz. Więc albo idziemy w kierunku Lubina, Koszalina czy Gdyni, albo kierunek Tczew, Piotrków, Nowy Sącz czyli lata 80-te. ..
bma