UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Autentyczny przypadek jaki widziałem kiedyś na Grunwaldzkiej. Baba stała na światłach i blokowała skrzyżowanie. Co zielone to ona gaz do dechy, 2 metry do przodu i gaśnie. Podjeżdżam i patrzę a tu tylne koła zblokowane aż dym idzie z opon a przód napędza. Nie wiem ile tak jechała na ręcznym.
CB5