UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Niestety dla 99% policjantów znęcanie psychiczne to wyzywanie połączone z użyciem słów wulgarnych. Ale znęcanie psychiczne to także przebiegłe i podstępne działania męża, byłego męża, kobiety, byłej kobiety itp Czasami działania w niezwykle inteligentny sposób aby upokarzać, zniechęcać, powodować strach, obawy, poczucie bezradności. Ciągłe obwinianie o wszystko, zachowania bez empatii, oskarżanie. Ale policjant jak nie widzi siniaków, nie widzi krwi, nie widzilub nie słyszy słów kur, chu, piz, szma, itp to dla niego nie ma tematu i przemoc nie istnieje. Może ktoś coś w końcu z tym zrobi aby taki policjant po stwierdzeniu że do tego trzeba się przyzwyczaić, został wydalony ze służby, lub ukarany dyscyplinarnie. Czy normalnym jest aby przy zeznaniu kobiety jaka ma namacalne dowody na przemoc psychiczną, nękanie ciągłymi obwinieniami bezpodstawnymi jakie już w znacznej większości sąd udowodnił że nie istnieją, policjant stwierdził że - cytat - trzeba się do tego przyzwyczaić. Jakie są procedury przesłuchania kobiety jaka przychodzi z problemem według jej oceny i oceny wielu świadków na istnienie nękania psychicznego ?
Bezpośredniświadek.