UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

1 września. A kiedy nastał 1września gdy wrzosy fioletowe kwitły obficie nadszedł czas próby by za ojczyznę oddać swe młode życie. Ruszyła z zachodu nazistowska machina agresją zajęła nasz kraj a jesień była piękna tego roku i czasem przypominała kwiecisty maj. Popłynęła niewinna krew Polska obficie biła blaskiem jak maki czerwone na polnym ugorze świeciły bielą w słońcu krzyże poległych zwykłe brzozowe całe morze. Nie damy ziemi skąd nasz ród krzyczały usta bezradne nie było broni i tylko w słońcu świeciły blaskiem szable paradne. Płacz matek synów poległych ronił łzami piaszczystą ziemię płonęły piece i krematoria w męczarniach ginęło polskie plemię. I uskrzydlona jak orzeł w gnieździe potężne od wroga dostawałaś rany ze znakiem krzyża szedł naród do walki oddać swe życie za kraj kochany. Płonęła Warszawa Hel Westerplatte padały kolejno bohaterskie bastiony i pozostała tylko modlitwa do boga modlił się naród krwią zbroczony. Lata okupacji terror i śmierć ruch oporu partyzantka warszawskie powstanie nadzieja na wolność jakże odległa kanały cuchnące śmierć i konanie. I nagle zabłysła biało czerwona jak orzeł biały wspięła się ku górze taka niezwykła gdy wiatr ją rozwiewa jakby na białym niebie zakwitły róże. Henryk Siwakowski. Elbląg 1.09.2015.


Anuluj