UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jeśli mamy się sądzić o obrażanie prezydenta, to powinni oskarżyć 70% kraju. Chodzi tylko o to, by zrobić sąd pokazowy, żeby minionki czuły bata i przyzwalali na idiotyzmy polityków, bo będą się bały odezwać. Dlaczego prezydenta nikt nie oskarżył za obrazę naszego narodu, gdy ten hasał sobie po krześle w japońskim parlamencie i wyzywał "kumpla" od szogunów? Albo za bierność, gdy szef CIA oskarżał Polaków o zbrodnie na Żydach, albo Obama mówił o polskich obozach śmierci? To jest zdrada stanu i jeśli się nie mylę, to grozi za to dożywocie.


Anuluj