UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Też nim jeździłem do szkoły i do Bażantarni na zbiórki harcerskie. Obowiązkowo jazda na tylnej skrzyni lub w przyczepie na końcu. Magiczne lata, bieda aż piszczy a tyle radości i satysfakcji z prostych rzeczy. Na ten tramwaj mówiliśmy "Warzywniak". Ech, łezka się w oku kręci


Anuluj